wszystko
Co to znaczy?
Zmieniło się moja postrzeganie mamy i osób starszych, których mijam na ulicy. Obserwuję różne odmiany starości
i jak powiedział klasyk "starość nie udała się Panu Bogu " to tylko połowa prawdy.
bo starość to wyzwanie dla rodziny ,dla dzieci, wnuków ,prawnuków i praprawnuków, wyzwanie, którego moja rodzina nie podjęła. Nie chcieli się zmierzyć z trudem opieki nad mama, babcią, prababcią i praprababcią.
Bo moja mama ma pięcioro dzieci,trzynaścioro wnuków,,piętnaścioro prawnuków i praprawnuczkę i co?
Większość z tych osób wychowywało się pod czujnym okiem mojej mamy,teraz zapomnieli o niej .może jeszcze pięć lat temu przysłali kartkę na imieniny lub święta- teraz nikt o niej nie pamięta
to smutne.
Jakiś rok temu wyobraźcie sobie ze postanowili zrobić podział majątku mojej mamy ,bo przecież ona nie mieszka u siebie tylko u mnie, a oni nie mogą nic zrobić, a chcieli by coś zrobić.
Zmienił się też mój stosunek do mojego rodzeństwa. kiedyś podziwiałam ich za to , że mają rodziny, że jakoś sobie radzą ,teraz jest mi ich żal, bo to ludzie bez korzeni,,i bez przyszłości
przegrali swoje życie,
Ja jestem dużo młodsza od nich.moja mama nie bawiła mi już moich dzieci , bo była już zbyt stara i nie radziła już sobie , ale zawsze uczyłam je, aby szanowały babcię . bo same kiedyś będą stare i kto wie jaki los je czeka
Nikt tego nie może wiedzieć
ale trzeba o tym pamiętać i nie omijać życia .
Zmieniło się moje życie . każdy dzień jest podporządkowany mamie, nie wyjeżdżam, nie podróżuję , nie odwiedzam , ale realizuje się w rękodziele . mam czas i chociaż pieniędzy brakuje- to coś ciągle tworze robię i to jest moja odskocznia od trudów codziennych..
Powiem wam jednak , gdy zapytano mnie całkiem niedawno dlaczego nie oddałam mamy do domu opieki byłam zdziwiona ,a teraz jak tak myślę to chyba nigdy taka myśl w mojej głowie nie powstała, może czasami złościłam się, że nie daję rady, ale o oddaniu nigdy nie myślałam na poważnie
Ona by już dawno umarła,
Gdy była przez tydzień w szpitalu to oduczyli ja tam nawet jedzenia i musiałam ją od nowa uczyć. Otwierać usta i wołać gdy jest głodna a to był tylko tydzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz