poniedziałek, 20 kwietnia 2015

szrek

Chciałam upiec ciasto szrek.Przejrzałam kilkanaście przepisów i nie ma innej zasady, oprócz tego ze ''szrek'' jest zielony. Ale'' mech leśny'' też jest zielony a ma swój oryginalny przepis.
Tak więc mój ''szrek''tak wygląda


Jest delikatny, subtelny i doskonały, taki jaj to Shrek

środa, 1 kwietnia 2015

rodzinne galimatiasy

Czyli jak rodzina widzi rodzinę.

  Od wielu lat, ci co mieszkają na posesji mojej mamy a więc mój brat i moja bratanica, ciągle chcą uporządkowania spraw majątkowych po zmarłym 20 lat temu moim tacie, szantażują rodzinę spaw,a
sadową, kiedy jednak ja założyłam sprawę wszyscy to olewają
  Mieszkają bez żadnych kosztów , bez obciążeń i wszystko maja w nosie.
A nawet przeszkadzają, podają złe informacje bo i tak to nie oni ponoszą odpowiedzialność za treść pod którą ja się muszę w imieniu mamy podpisać.Opieka codzienna to naprawdę 24 godziny w czujności .
  A jeszcze jakie okropieństwa wygadują o mamie, ci których wynosiła na piedestały, ukochani synowie, oni są pełni pretensji i nienawiści do matki. Nie była nigdy ideałem, ale przeszła przez życie z godnością,Ja nie wiem i nie chcę sobie wyobrażać jak ja bym ''przeżyła jej życie''
 Dzieciństwo z ''ciężkim''ojcem, wojnę, przesiedlenie, tułaczkę, budowę domu na biednej Kielecczyznie , na piachach wznoszenie ogrodu i w tym czasie pięcioro dzieci z ich zachciankami i kłopotami, zdrowotnymi też.
  Komuna tez kilkakrotnie podcinała jej skrzydła.
  Dzięki bogu miała przy boku męża, którego sobie ''wychowała''
  I tylko życie jej synów zawsze spędzało jej sen z powiek, czy żony ich nie krzywdzą, bo to kobiety są te złe. Córki zawsze miały sobie dawać radę, bo matka dawała sobie radę, zawsze ostrzej oceniała i synowe i córki. Teraz synowie mówią, że o nich nie dbała i łyżki wody od nich niech nie oczekuje.
Paradoks życia.
Jak to jest?
   Ja nigdy, ale to nigdy nie myślałam, że moja matka będzie ze mną mieszkała, że będzie potrzebowała mojej pomocy, i że ja się nią zajmę, wbrew logice,wbrew urzędom, wbrew rodzinie wreszcie.
Ot życie jest pełne niespodzianek.