poniedziałek, 26 maja 2014

dzień mamy

Dziś Dzień Mamy.
Nie dzwonią telefony z życzeniami i pytaniami o stan zdrowia mamy.

Dzień jak co dzień .
Śniadanie najłatwiej jest nakarmić mamę kaszką
Rano jest bardzo głodna i zła,wcina aż jej się uszka trzęsą.
potem jaszcze trochę pośpi i trzeba zmienić pieluchę ,obmyć ,czasem przebrać lub zmienić pościel.trzeba dźwignąć ,bo mama nie pomaga,czasem nawet stawia kontrę.nieraz plecy gdzieś trzaskają.Czyściutka najedzona  przesypia do obiadu(jak nic jej nie dokucza).
potem najlepiej zupa i to zmiksowana,nie zakrztusi się chociaż podziwiam jak ona je na leżąco..znowu drzemka.potem kolacyjka jakaś przegryzka ,toaleta ,zmiana pieluchy .i nocne czuwanie ,bo mama lubi pogadać sobie od wieczora do późnej nocy,nie ma mowy o rozmowie,po prostu mama jest w swoim świecie i rozmawia,kłoci się i opowiada swoim ,to znaczy rozmówcą w jej świecie,czasami do drugiej czy trzeciej..dużo razy trzeba wstać ,zmienić jej ułożenie,napoić.takie nudne zycie,ale taki spokój jest wtedy gdy mamę nic nie boli ,gdy jest zdrowa.gorzej jest gdy ma problemy.
.


a od marca umiem też Decoupage,to znaczy robiłam ta techniką wcześniej -gwiazdy na przykład


ale nie wiedziałam ,że to się tak nazywa.teraz już wiem.

dziś kazali mi wyrejestrować się na własne żądanie z pośredniaka,bo mają rozpatrzeć mój wniosek o przywrócenie zasiłku opiekuńczego,i bez tego nie mogą go rozpatrzeć a kiedy rozpatrzą to nie wiadomo bo jest tego ponad sto ,a panie z mopsu muszą pójść i wywiad zrobić i to może potrwać .
tak więc kolejka w pośredniaku,potem kilka chwil w mopsie i oświadczenie dlaczego moje rodzeństwo nie zajmuje się moją mamą ,a skąd  to mogę wiedzieć.może serca im brak,a może tak wygodniej.
znowu czekanie.tylko żeby teraz nie zachorować i żeby mój syn nie chorował do rozpatrzenia wniosku ,bo nie mam teraz zdrowotnego ubezpieczenia .




Brak komentarzy: