Nie pisałam kilka dni chociaż w głowie kłębiło mi się wiele tematów i wiele historii , którymi chciałam się z wami podzielić.Bo pisząc o mojej mamie ,ja oczyszczam swój umysł ,a czasami mam taką nadzieję że może moje doświadczenie komuś pomoże .Naiwność , może?..
.
Ostatnie dni poświęciłam sprawą urzędowym .wypełniłam wniosek o przywrócenie mi zasiłku opiekuńczego.dziś złożyłam.czekam na wywiad i dalsze losy wniosku.
Nie chcę o nim pamiętać ,i o chwilach od lipca do dziś.
To koszmarne było ,ta niepewność to poczucie krzywdy,to osamotnienie.ta bezsilność.
Niedawno wpadło mi w oko takie zdjęcie,które skłoniło mnie do myślenia.Bo wiele zdjęć starszych osób gdzieś w prasie wprawiało mnie w zakłopotanie, te stare wyniszczone smutne twarze ta bezradność w oczach staruszków . Poczucia bycia niepotrzebnymi na tym świecie było widać w tych zdjęciach ,a niektóre zdjęcia wręcz odzierały staruszków z godności
Chociaż robiłam zdjęcia mojej mamie dość często nigdy bym ich nie publikowała,własnie dlatego aby nie odzierać mojej mamy z godności. To zdjęcie to dłonie ,niewątpliwie stare.,spracowane dłonie.One mówią tak wiele.
Kiedy osoba, która znasz od zawsze zmienia się- ogarnia cie złość i strach. O tej złości i strachu jest ten blog. Zdjęcia i opisy są moje i służą tylko do refleksji nie do udostępniania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz