wtorek, 27 maja 2014

dłonie

Maj nie oszczędza nas wcale.
Deszcze,upały ,burze,gorąco.wszystko plecie się tak ciasno , że jednego dnia kilka zmian.
A czemu o tym pisze?
Bo mama moja jest meteoropatką i każda zmiana w pogodzie zmienia jej nastrój i samopoczucie.
A mieszkamy na czwartym pietrze,blok bez windy ,więc każda zmiana pogody jest bardzo odczuwalna.
Zwłaszcza upał ,bo dach nagrzewa się do czerwoności i stygnie pół nocy a w domu piekło ,wentylator chodzi cały czas,przeciągu nie zrobisz ,bo na zdrowiu by się odbiło.
Koszmar.Ciepło.
dłonie mojej mamy ,zmęczone i ...bezradne

Brak komentarzy: