sobota, 13 kwietnia 2019

Bezduszna ''służba''

Pacjentka nie zgłasza problemów.

Osoba bez kontaktu od 10 lat, leząca, niesamodzielna, nie zgłasza lekarzom, co ją boli, że kroplówka idzie w ciało też nie zgłasza. Gdy ja skarze, że coś jest nie tak, przywiązują , mocno, bandażem, igłę do ręki,
Bandaż był już wczoraj w południe.Dzisiaj werznął się w ciało, dłoń zrobiła się fioletowa i zimna, Ledwo zdjęłam ten bandaż, pani pielęgniarka, mówi że przed chwilą przecież było dobrze bo podała antybiotyk, sole coś nie idą.
Zmieniła wkłucie i kiedy pilnowałam, by powoli kapała kroplówka nie rozwaliła żyły, 
Nie wiem, co będzie jutro z tą dłonią, dziś była do końca mojej wizyty( około 3 godziny) zimna i sina.
Panie tłumaczyły ,że nie znają pacjentki, bo dziś widza ją po raz pierwszy.
Oddziałowa będzie w poniedziałek- proszę zapytać.
Pani doktor,tłumaczy, że kroplówki to nie jej sprawa, tylko pielęgniarek.

dłonie wczoraj 
dłoń dzisiaj, jeszcze przed chwila był tu bandaż, najpierw zdjęłam, by nie przedłużać cierpienia, bo nie dawała się dotknąć.
jeszcze widać ślad po bandażu


A i nos przez który wprowadzona jest sonda jest zakrwawiony, ale też nikt nic nie wie
.

Brak komentarzy: