Bo wyobraźcie sobie ,że na mocy ustawy odebrano mi w zeszłym roku zasiłek z tytułu opieki nad mamą .Ja głupia nie zgodziłam się z ustawą ,odwołałam się ,poszłam do sądu,i tu okazało się ze w marcu sad czeka na wyjaśnienie decyzji trybunału konstytucyjnego wydanego w grudniu i zawiesza sprawę .rząd wreszcie rozumie o czym wypowiedział się trybunał ,przywraca zasiłek ale tym którzy nie walczyli,ci musza poczekać na decyzje sądu.a kiedy ona nastąpi???
Ja musiałam zrezygnować na własną prośbę ze statusu osoby bezrobotnej i teraz nie mam ani ja ani moje dziecko ubezpieczenia zdrowotnego,bo sąd się musi wypowiedzieć.Pat.
Druga sprawa
Kiedy mama zamieszkała ze mną była to moja decyzja,ona nie "kumała"już kto ja jestem.wszelkie czynności urzędowe robiłam w jej imieniu ,nie ma tego wiele,odebrać rencinę,,opłacić podatek od nieruchomości,zameldować u mnie.no i to co czkawką się odbija-pobrać zwrot z Pefronu za pieluchy.
No i żeby to zrobić muszę mamę ubezwłasnowolnić.Mają mnie.Bo wprawdzie może być pełnomocnictwo ale mama ze względu na stan zdrowia nie wie o co chodzi,nie potrafili się też podpisać ,już nie potrafi..
Ale papier musi być.
A to i koszta i kłopot.bo trzeba do innego miasta do sądu jechać ,cały dzień zejdzie a może nie tylko jeden.
A z kim mamę zostawię ,bez opieki?
Polsko jak żyć.?
Czasami to ja już nie mam siły.
I to nie to że noce nie przespane,że mięśnie przemęczone,że kręgosłup łupie.
Te "schody"mnie przerażają.
Po co jest ten miejski ośrodek pomocy,powiatowy ośrodek pomocy rodzinie.?
No wiem-maleje bezrobocie wśród urzędników,ale poza tym?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz